Kastracja 1/2. Konsekwencje

Pisaliśmy już dwukrotnie na temat sterylizacji suczek, przychodzi więc pora na zabieg kastracji psich samców. Polega on na chirurgicznym usunięciu jąder, czego rezultatem jest zahamowanie popędu płciowego i nieodwracalna bezpłodność. Czy to jednak jedyne konsekwencje kastracji?

 

Zdrowie

Jednym z głównych argumentem przemawiających za zabiegiem są kwestie zdrowotne. Chodzi tu przede wszystkim o profilaktykę wobec schorzeń prostaty, jąder czy przepukliny, które znacznie obciążają psi organizm, prowadząc często do śmierci. Pamiętajmy jednak, żeby wstrzymać się z kastracją do 7-12 miesiąca życia, co zredukuje ryzyko nieprawidłowości rozwojowych. Całość należy też poprzedzić badaniami, które wykluczą inne przeciwwskazania, np. problemy kardiologiczne czy układu moczowego.

 

Zachowanie

Pewne sprzeczności budzi kwestia wpływu kastracji na zachowanie pupila. Często mówi się, że dzięki niej pies będzie spokojniejszy, mniej agresywny i bardziej skupiony na swoim właścicielu. Usunięcie jąder na pewno wyeliminuje chęć krycia, a także zabezpieczy przed – determinowanymi popędem – ucieczkami czy walką o dominację.

Co jednak z agresją w sensie ogólnym, nie związanym z cieczkami okolicznych suk? Tu sprawa nie wygląda już tak kolorowo. Sam zabieg może w pewnym stopniu pomóc, ale to odpowiedni trening i praca z psem są najważniejszym elementem „terapii”. Agresja bywa bowiem często nawykiem, zachowaniem wyuczonym, a nie wyrazem instynktu.

No i zdarzają się też przypadki, w których kastracja zwiększa poziom pewność siebie i zachowań agresywnych lub skutkuje lękliwością. Choć tak skrajne sytuacje należą do rzadkości, każdy czworonóg jest inny i nie do końca można przewidzieć jak zareaguje na zabieg.

 

Etyka

Bezsprzeczną zaletą kastracji jest natomiast ograniczenie niekontrolowanego rozmnażania. Wystarczy spojrzeć na bezdomne psy na ulicach, przepełnione schroniska czy warunki w licznych pseudohodowlach, by zrozumieć jak dużym jest to problemem. Argumenty typu każdy pies musi przynajmniej raz pokryć, bo inaczej będzie żył w nieszczęściu i poczuciu niespełnienia nie mają z rzeczywistością nic wspólnego. Możemy włożyć je między mity, gdyż instynkt rozrodczy nie jest świadomą potrzebą, a tęsknota za czymś, czego się nie doświadczyło nie ma racji bytu.

 

Nie porzucamy jeszcze tematu kastracji. Już za tydzień napiszemy więcej o przygotowaniu do zbiegu, jego przebiegu i późniejszej rekonwalescencji.