Objawy, które często lekceważymy…

Szybkość udzielenie pomocy jest jednym z najważniejszych czynników, decydujących o efektywności leczenia. Niestety w bardzo wielu przypadkach zwierzęta trafiają do specjalisty zbyt późno. Wynika to nie tyle z lekceważenia stanu zdrowia swojego podopiecznego, co gównie z braku wiedzy, na które z grona znacznie subtelniejszych objawów należy zwrócić uwagę.

 

Wbrew utartym szlakom

Pierwszym z takowych jest zmiana nawyków. Może być to nagłe unikanie aktywności fizycznej. Zazwyczaj właściciele łączą to lenistwem czy starszym wiekiem czworonogą, co stanowi poważny błąd. Problem może wiązać się choćby z bólami kręgosłupa i stawów. Pamiętajmy, że zwierzęta cierpią przede wszystkim w ciszy i nie będą zawsze sygnalizować skowytem swojego negatywnego stanu zdrowia. Stopniowe skracanie długości spacerów czy pogarszająca się kondycja mogą świadczyć również o wielu poważnych chorobach.

Nie lekceważmy też wycofania się dotychczas aktywnie uczestniczącego w życiu rodzinnym pupila oraz jego pojawiającej się tendencji do zjadania/lizania dziwnych obiektów.

 

Apetyt, waga, wydalanie

Istotnym sygnałem jest również dość nagła zmiana wagi czy apetytu. Zamiast cieszyć się, że nasza pulchna psina zrzuciła nieco zbędnego ciałka lub niejadek wreszcie zaczął „normalnie” się odżywiać – zabierzmy go na badania!

Azorkowi zaczął rosnąć brzuch? Zwykłe przybranie na wadzę obejmuje całe ciało, a ograniczenie do jamy brzusznej może świadczyć o płynie w otrzewnowej, powiększeniu narządu czy guzie.

Poważne ostrzeżenie stanowią regularne biegunki i wymioty. Wiadomo – takie sensacje zdarzają się każdemu i z reguły nie są powodem do większego niepokoju, ale w obliczu pewnej systematyczności sprawa wygląda już zupełnie inaczej.

Pisaliśmy już o apetycie, ale wspomnieć należy i o wzmożonym pragnieniu czy intensywnym oddawaniu moczu. Wiecie, że to może być zaburzenie gospodarki hormonalnej? Ogólnie warto monitorować ilość wypróżnień w ciągu dnia – to małe przedsięwzięcie, a może uratować życie…

 

Odgłosy oddechowe i petit mal

Wbrew powszechnej opinii pokasływania czy chrząkania nie są rzeczą zupełnie normalną. Nie można zawsze zwalać ich na typowe „coś mu się wbiło”. Podobnie jest z wszelkimi innymi odgłosami oddechowymi.

Reagować należy również na kiwanie głową czy łapanie nieistniejących przedmiotów. Są to objawy, mówiące o małych rzutach padaczkowych. Wbrew stereotypom – padaczka to nie tylko upadek i drgawki…

 

Chorobie nie zawsze towarzyszą fajerwerki! A nawet jeśli – to nie od jej początkowego etapu. Wiele dolegliwości startuje właśnie z małymi symptomami, które nietrudno jest przeoczyć czy zbagatelizować. Jednak szybka reakcja na ich wystąpienie stanowi niemal gwarancję wyleczenia pupila!